sobota, 7 marca 2015

Ciekawostka: Arkady Fiedler

Źródło zdjęcia: wikipedia.org

W dniu dzisiejszym obchodzimy 30 rocznicę śmierci polskiego pisarza i podróżnika Arkadego Fiedlera.
Był on synem Antoniego Fiedlera, znanego poznańskiego dziennikarza i wydawcy.
Urodził się 28 listopada 1894 r. w Poznaniu.  Zmarł 07 marca 1985 r w Puszczykowie.
Tam też został pochowany.
Arkady Fiedler uczęszczał do Gimnazjum Realnego Bergera, a następnie rozpoczął studia na Uniwersytecie Jagielońskim (filozofia i nauki przyrodnicze). Naukę przerwała I wojna światowa.
W latach 1918-1919 brał udział w powstaniu wielkopolskim gdzie wybrano go do Komitetu Jedenastu Polskiej Organizacji Wojskowej Zaboru Pruskiego oraz powierzono u funkcję kierownika Działu Organizacyjnego w Dowództwie Żandarmerii Krajowej.
Swój debiut miał w 1917 r. w dwutygodniku "Zdrój".  "Czerwone światło ogniska" było cyklem wierszy które publikował na łamach prasy. W roku 1926 wydał swoją pierwszą książkę "Przez wiry i porohy Dniestru"  która była niejako  początkiem jego literatury podróżniczej. Następnie wyruszył w większą podróż do południowej Brazylii, dzięki której napisał kolejne  książki: "Bichos, moi brazylijscy przyjaciele"
oraz "Wśród Indian Koroadów".

Łącznie w swoim życiu Arkady Fiedler odbył 30 wypraw, napisał 32 książki które zostały wydane w 23 językach w nakładzie ok. 10 000 000 egzemplarzy.

Do miejsc które odwiedził możemy zaliczyć m. in. Madagaskar, Tahiti, Ghanę, Afrykę Zachodnią, Kanadę, Brazylię, Syberię i wiele innych.


Do dzieł jakie możemy znaleźć w jego dorobku literackim należą m.in. :
- "Kanada pachnąca żywicą"
- "Dywizjon 303"
- "Mały Bizon"
- "Wyspa Robinsona" czy też "Biały Jaguar".

1 stycznia 1974 w domu rodzinnym Fiedlera otwarto Muzeum - Pracownię Literacką Arkadego Fiedlera w Puszczykowie.
Tam też od 1996 r. wręczana jest nagroda "Bursztynowego Motyla" dla autora najlepszej książki o tematyce podróżniczej.

1 komentarz:

  1. Miał ciekawy i interesujący styl pisania. Czytałem wiele jego książek. A Dywizjon 303 oczywiście obowiązkowo w szkole:) Zazdroszczę jemu tych wszystkich dalekich podróży.

    OdpowiedzUsuń