Paweł Fleszar - Powódź

Recenzja książki "Powódź" Pawła Fleszara
Paweł Fleszar - Powódź

Tytuł: Powódź
Autor: Paweł Fleszar
Rok wydania: 2019
Wydanie: I
Liczba stron: 212
Wydawnictwo: Księży Młyn
Format: E-book
ISBN: 978-83-7729-504-5

Chociaż miałam już przyjemność rozmawiać już z Pawłem Fleszarem (Wywiad z Pawłem Fleszarem, autorem książki "Powódź" (klik)), dopiero niedawno miałam okazję przeczytać jedną z książek autora. 

Na początku muszę jednak podkreślić, że po raz pierwszy miałam okazję czytać e-booka. Już od dłuższego czasu zastanawiałam się, czy nie przejść na elektroniczną formę literatury. Wynikało to głównie ze względów organizacyjnych, gdyż zaczynam upychać książki dosłownie w każdym kącie salonu. Niestety nie był to dobry pomysł. Sam zarys książki jest dość interesujący i tutaj pozwolę przytoczyć opis wydawnictwa. 

Pewnej nocy czterdziestoletni Jakub wyskakuje z dziewiątego piętra wieżowca w Krakowie. Zostawia list pożegnalny ze zdjęciem pięknej dziewczyny. Być może jest to Zuza, o której Kuba napisał: „Zły człowiek zabrał Zuzę i odtąd moje życie straciło sens”. Co tak naprawdę skłoniło mężczyznę do samobójstwa? Kim jest Zuza i co się z nią stało? Jaki związek z tym wszystkim mają budzące grozę filmy znalezione w smartfonie Jakuba? Odpowiedzi na te pytania próbuje znaleźć Kris, przyjaciel Kuby z dzieciństwa. Kris jest zawodowym żołnierzem, ale daleko mu do typowego bohatera, który samotnie stawia czoło złemu światu – kiepsko strzela, ma nadciśnienie i początki nadwagi. Tymczasem prywatne śledztwo prowadzi go do zaskakujących odkryć… W tym obfitującym w humor kryminale autor podrzuca czytelnikowi różne tropy, sprowadzając go często na manowce. Tytułowa powódź nieubłaganie zbliża się do miasta…

I w tym miejscu zaczyna się mój dylemat. Tekst i koncepcja książki są opracowane w sposób wprowadzający czytelnika płynnie w prezentowany świat. Niestety forma elektroniczna (korzystałam z telefonu - czytnik był w planach) sprawiła, że pędziłam przez strony, nie rozkoszując się do końca tekstem. To z kolei powodowało wymazywanie z pamięci wcześniejszych stron. Skutkowało to tym, że ponownie czytałam pierwsze rozdziały w sposób znacznie wolniejszy, co było męczące, gdyż tekst jest bardzo płynny, a ja od zawsze mam tendencję do zaznaczania sobie najciekawszych zdań, czy wracania w środku następnych rozdziałów do poprzednich wątków, aby zobaczyć, jak autor przemyca podpowiedzi do rozwiązania sprawy.

Tak więc czeka mnie w przyszłości zakup książki "Powódź" w tradycyjnej wersji. Piki co muszę nadrobić swoje czytelnicze zaległości, w tym publikacje postów o przeczytanych już książkach.



PS Chętnie poznam wasze opinie :) Książka tradycyjna, czy e-book?

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Zapraszam na Fanpage: Taka Troche
Instagram: jusiak_k
YT: Taka Troche

3 komentarze:

  1. Lektura tej książki już za mną i bardzo mi się podobała ta historia. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam już o tej książce na innych blogach i jestem nią wstępnie zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka TYLKO na papierze - no ewentualnie na czytniku ale takim WYŁACZNIE do czytania książek - inaczej zawsze coś innego mnie rozprasza.

    A Książka... no może być naprawdę świetna!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Zawsze was odwiedzam.
Buziaki :*